Studnia obok Sychar (S.O.S.)

 

 

„Jezus przybył do miasteczka samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które niegdyś dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła tam kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: Daj mi pić! Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności…” cały tekst w Liście z okolic Sychar.

 

Teresa z Lisieux (Rękopis B): „Z chwały i dziękczynienia składaj Bogu ofiarę. Oto czego Jezus od nas oczekuje; nie potrzebuje on naszych dzieł, lecz jedynie miłości. Gdyż ten sam Bóg, który oświadcza, że nie musi nam wcale mówić, czy jest głodny, nie wahał się żebrać u Samarytanki o trochę wody. Był spragniony...Lecz mówiąc „daj mi pić”, Stworzyciel domagał się właśnie miłości od swego biednego stworzenia. Był spragniony miłości... Ach! czuję to bardziej niż kiedykolwiek: Jezusowi chce się pić.

 

Niezależnie od motywacji, dla których zajrzałeś w te strony, niezależnie od tego jakiego koloru jest Twoja koszulka, niezależnie od tego jak dalece chcesz być niezależną osobą

..................... Witam Cię w okolicach Sychar! .....................

 

W tym spotkaniu Jezusa i kobiety z okolic Sychar jest sporo różnych zależności.

Pierwsze co mnie uderza, to sytuacja, w której Jezus jest SAM. Apostołowie (czyt. Kościół) poszli do miasta i żaden z nich nie został przy studni z Jezusem. Sam z Samarytanką.


Drugie uderzenie. Jezus jest zmęczony i chce Mu się pić. Sedno człowieczeństwa.


Trzecie. Siada przy studni. Studnie to ważne miejsca spotkań. Izaak spotyka Rebekę, Jakub spotyka Rachelę... Relacja miłości.


Czwarte uderzenie. Ty mi daj wody dla ciała, a Ja Ci dam Wody dla ducha. Daj mi swoje cierpienie, ja Ci dam wytchnienie. Boska wymiana.


Piąte uderzenie. Przyprowadź męża. Zero potępienia, a pełne stanięcie w prawdzie o sobie, o swoich wyborach. Wg Orygenesa 5 mężów to 5 zmysłów na których polegała. Szóstym mężem - litera prawa. A tu chodzi o coś więcej. O Ducha.


Szóste uderzenie. Potrzeba oddawać Bogu chwałę w Duchu i prawdzie. Nie miecz oskarżenia, osądzenia, odrzucenia, potępienia, ale UWIELBIENIA. Nie tarcza nieufności, że drugi chce mnie przekabacić na swoją stronę, na „swoją modłę”, ale tarcza świadectwa. PRAWDA. Zobacz co Jezus mi „zrobił”, co Mesjasz „nawyczyniał” w moim życiu, bo ono już nigdy nie będzie takie jak wcześniej. Dualizm.


Siódme. Nokaut. Prosi obcą kobietę o pomoc. Żebrze u człowieka o wodę. Nie może pstryknąć palcami, lub uderzyć w studnię, żeby „stało się wiadro z wodą”? Nikt by nie zauważył cudu, więc co jest? Po co prosi drugiego człowieka o pomoc, by ten wszedł w Jego sprawy?
Tajemnica stworzenia świata tu jest ukryta. Bóg stwarza świat, bo trawią Go płomienie i pragnienie miłości, którym chce się dzielić...podziel się radością będzie jej 2 razy więcej, podziel się cierpieniem będzie go o połowę mniej…i odpoczywa po stworzeniu. Szabat.


Jak już leżymy na deskach, znokautowani, rozłożeni na łopatki, odpoczywamy to perspektywa jest inna niż za podwójną gardą, na dwóch nogach, z zaciekłym spojrzeniem, w pełnym skupieniu, żądni krwi...
Jeżeli coś Cię zaintrygowało, chcesz się podzielić, chcesz kopać ze mną „studnię obok Sychar”, a nie kopać leżącego napisz Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Na bieżąco strona będzie aktualizowana.

 

PS

Wszyscy ścigamy się w wyścigu, którego metą jest śmierć. Jeden ma koszulkę „czerwoną” dla najlepszego górala, inny koszulkę „zieloną” dla najlepiej jeżdżącego na czas (indywidualnie), „niebieską” ma ten co najlepiej punktuje (najaktywniejszy) no i "żółtą" ma lider wyścigu. Jak się kopie studnię, to najlepiej zdjąć koszulkę, bo pot leci po plecach… pracować razem przy okazji rozmawiając o „koszulkach kolarzy”.

        Namiot Jakuba

Powrót