Zbigniew Religa patron niewierzących.

 

Panie Profesorze dziękuję, za Pana świadectwo życia.


Dla mnie jako osoby wierzącej jest Pan wyrzutem sumienia i niezwykłą inspiracją do życia dla innych ludzi.


Dla mnie jako osoby żyjącej w Polsce jest Pan przykładem prawdziwego patrioty, bo nie Stany Zjednoczone,
a zaścianek nad Wisłą były Twoją Ojczyzną.


Dla mnie jako osoby, która leczy ludzi, jest Pan wzorem lekarza i naukowca w jednej osobie.


Dla mnie jako osoby z krwi i kości, jest Pan w swoich słabościach i niedomaganiach nadzwyczaj naturalny i rzeczywisty, chociaż wielu robi z Pana pośmiertnie boga.


Dla mnie jako osoby, która mieszka obecnie w Warszawie, a przyjechała ze Śląska po ukończeniu Śląskiej Akademii Medycznej, studiującej w latach, gdy był Pan Jej rektorem jest Pan mi osobą szczególnie bliską przez dziwny związek „warszawsko-śląski”.

 

Dziękuję!


Wierzyć czy nie wierzyć? Oto jest odpowiedź ;)


„Perspektywa kwadratu”
Dla osoby, która wybiera „nie wierzyć” sprawa jest prosta jak kwadrat i jego 4 boki. Nie mogę zobaczyć, nie mogę dotknąć, nie mogę posmakować, nie mogę powąchać, więc nie wierzę. Słuchu w kwadracie nie ma, bo wiara rodzi się ze słyszenia…


„Perspektywa rombu”
Romb to „kopnięty kwadrat”, wierząca to osoba „kopnięta” przez Boskiego Kopacza nie z Argentyny i nie z Polski..:) Wystarczy zobaczyć kopnięcie „Kwadratowego” Szawła, aby zobaczyć „Rombniętego” Pawła (specjalny błąd ort.)
Romb jest dla mnie kołem wśród figur z kątami. Czyż tak nie jest? Przy tych samych długościach boków istnieje nieskończona możliwość rombów, a kwadrat?
Kwadrat to wyjątkowy romb. Kwadrat jest jeden, rombów nieskończenie wiele. Co wybrać? 1 czy ∞? Wybieram wszystko!

          

            Namiot Zilpy

 

 

 Powrót