10 palców ateizmu - Krnąbrność

"Ateizm rodzi się zwykle z nieczystego sumienia. Niewiara rodzi się z grzechu, nie z rozumowania" - Arcybiskup Fulton Sheen.
 
Ogromny wpływ na to jak postrzegamy Boga, ma postawa i obecność w życiu naszego ziemskiego ojca. Tata może być opiekuńczy, troskliwy, okrutny, oschły, nieobecny, surowy, mądry,leniwy itd. Warto to przeanalizować i zobaczyć, czy nie przerzucamy na Boga takiego obrazu ojca jaki mamy w sobie zakodowany od dzieciństwa. Nasza krnąbrność i odrzucanie Boga może tutaj mieć swoje źródło.
 
Gdy dziecko coś spsoci chowa się przed rodzicem. Tak postąpił Adam w raju, gdy schował się w krzakach po zjedzeniu z drzewa poznania dobra i zła. W poprzednich wpisach chciałem podzielić się tym, czym dla mnie jest dobro i zło. Dobrem jest to czego chce Bóg, zło to czego Bóg nie chce. Tak jak rodzic chce dobrze dla swojego dziecka, o ileż bardziej Stwórca chce dobra dla człowieka. W opisie raju to co przykuwa moją uwagę, to nieograniczona wolność człowieka ograniczona jednym zakazem. Może robić wszystko poza jedną rzeczą - nie może dotykać owocu z drzewa w środku ogrodu. To jedno ograniczenie świadczy o postawieniu granicy dziecku. Dziecko tego potrzebuje. Kiedy nie ma granic dziecko czuje się niepewnie i nie ma się czego uchwycić. Stąd ważne w wychowaniu dzieci pewne stałe punkty programu, które wyznaczają rytm dnia. To ograniczenie jest jak pojęcie punktu w matematyce, coś najbardziej zasadniczego, oparcie.
 
adama grzech
 
W momencie próby przy Adamie i Ewie nie było Boga. Świadczyć to może zarówno o boskim zaufaniu, że człowiek „nie ogłuszy” w sobie Słowa wypowiedzianego przez Stworzyciela, ale pokazuje także przestrzeń wolności człowieka w raju i nie narzucaniu się Boga człowiekowi z przytłaczającą opiekuńczością. Grzech, czyli nieposłuszeństwo Słowu rodzi zło, bezprawie, brak oparcia, spadanie w otchłań. Jak mówił ojciec Roztworowski: „Piekło (Otchłań) dla tego jest, bo Bóg jest miłością”. Miłość, która daje wybór człowiekowi: chcesz być z Bogiem, albo nie chcesz z Nim być. W tej krnąbrności Adama, czyli nie usłuchaniu Rodzica jest jasna i ciemna strona. Piękne jest to, że Bóg wyprowadził z tej krnąbrności jeszcze większe dobro, poprzez śmierć Słowa na drzewie. Przerażające, że człowiek w swojej krnąbrności sprzeciwiając się Bogu, jest jak uczeń ledwo znający litery, który chce pouczać najwspanialszego pisarza, że ten nie umie pisać.

Dodaj komentarz