ABC pychy. Ignorancja podpalona arogancją.

A. Wodogłowie komunikujące.
 
W sytuacji, kiedy orgaznizm jest zdrowy, ziarnistości pajęczynówki wchłaniają płyn mózgowo-rdzeniowy, dzięki czemu występuje ciągły przepływ i stabilne ciśnienie w układzie hydrostatycznym mózgu. W niektórych sytuacjach jak stan zapalny tkanki nerwowej mózgu, czy przebyte krwawienie podpajęczynówkowe może dojść do przejściowego wzrostu objętości płynu mózgowo-rdzeniowego spowodowane zaburzeniem jego wchłaniania co nazywamy wodogłowiem komunikującym. Taka sytuacja może też wystąpić w nadmiernym wytwarzaniu płynu przez zmienione nowotworowo sploty naczyniówki. Zatem w tej sytuacji do patologii dochodzi gdy produkuje się za dużo płynu, bądź są zaburzenia w jego wchłanianiu.
 B. Jasna strona gnozy – skupienie na celu (Prawdzie).
 

Poszukiwanie Prawdy powinno przyświecać każdemu człowiekowi niezależnie od wieku, zasobności portfela, stopnia inteligencji, posiadanych zdolności. Zgodnie ze Słowem Bożym: „Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym Łaskę daje” Prawdę można odkryć startując z poziomu nie tyle „wiem, że nic nie wiem”, ale poziomu „wiem, że jestem gliną, worem gnoju". Ostre jak miecz Słowo: „Wysławiam Cię, Ojcze (…), że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je „NEPIOIS” ( dzieciom w wieku 2-6 lat, zadręczającym rodziców pytaniami: po co, dlaczego, czemu? ) jest punktem wyjścia chrześcijańskiej gnozy, czyli poznania Boga. Zapraszam do przeczytania ciekawego artykułu i dyskusji tutaj:

http://teologia.deon.pl/gnoza-najbardziej-wplywowa-herezja-w-chrzescijanstwie/

 

glina

 

C. Ciemna strona gnozy – ignorancja podpalona arogancją – skupienie na środkach, które są celem (odwrócenie się od Prawdy).

 

Odrzucenie i potępienie materialnego ciała przeszkadzającego w poznawaniu rzeczywistości duchowej jest charakterystyczne dla gnostycyzmu. Znaki, symbole, tajemnicze i dziwne zachowanie. Gnostycyzm=Pycha. Ja jestem wtajemniczony, jestem pneumatikos, a Ty? Cielesny wór gnoju! Ignoruję Cię, bo jesteś taki przyziemny. Porównaj słowa Szatana w Koranie. „Nie będę się kłaniał glinie, bo ja jestem zbudowany z ognia!” Diabeł ignoruje to co Bóg mu mówi, przecież wie lepiej od Stwórcy. Szatan nie zmieni zdania, bo przyznanie się do błędu nie leży w jego mocy (nieprzyjaciel człowieka trwa w grzechu, w nieposłuszeństwie, w zaprzeczeniu Prawdy). Ojciec kłamstwa zawsze będzie chciał zmieszać ludzi z błotem, wszak z mułu ziemi powstał człowiek. Bóg wydobywa ludzi z błota, tworzy arcydzieło, szatan chce je unicestwić, bo jest ono dla niego nieustannym wyrzutem sumienia.

Dodaj komentarz