ABC pychy. Niecierpliwość.

A. Wodogłowie ex vacuo.
 
W neurologii od XIXw. istnieje opis choroby genetycznej o nazwie choroba Huntingtona. Jest to jedna z chorób dotykających układ pozapiramidowy i korę mózgu. Nieprawidłowe białko odkłada się w komórkach nerwowych, które obumierają przez co następuje zanik tkanki nerwowej. Proces ten objawia się narastającym otępieniem i niekontrolowanymi ruchami przypominającymi taniec stąd druga nazwa tej choroby to pląsawica. Przyroda nie znosi próżni, więc miejsce po zanikłej tkance nerwowej wypełnia zwiększona ilość płynu mózgowo-rdzeniowego (wodogłowie ex vacuo czyli z zaniku dosłownie „z próżni”).
Sama choroba ma postać autosomalnie dominującą, tzn. że chorobę tę może przekazać dzieciom zarówno ojciec jak i matka, z tym, że chory ojciec przekazuje jakby „wzmocnioną” postać choroby z wcześniejszymi i bardziej nasilonymi objawami. Zaczynają chorować ludzie dopiero w czwartej dekadzie życia, stąd choroba ta jest silnie obecna w populacji ludzkiej. Prawdopodobieństwo choroby wynosi 50%, czyli jest bardzo wysokie. Gdyby np. chory ojciec miał dwóch synów i dwie córki to jest wielce prawdopodobne, ale nie w 100% pewne, że dwójka dzieci będzie miała tę chorobę.
 
B. CIEMNA STRONA predestynacji.
 
Pojęcie predestynacji oznacza, że człowiek „z góry” jest przeznaczony do zbawienia lub potępienia przez Boga. Temat ten podejmował w swoich pismach św. Augustyn, a za nim rozwijali po swojemu teolodzy protestanccy. Tajemnica wolnej woli człowieka po grzechu pierworodnym. Tajemnica przyjęcia odkupienia, przyjęcia Słowa, które stało się Ciałem przez człowieka grzesznego. Świat widziany oczami Kalwina nie przemawia do mnie. Według niego Bóg jednych powołuje do zbawienia, a innych do potępienia. Myślę, że to co najbardziej przeszkadza człowiekowi w zrozumieniu tego tematu jest to, że jesteśmy „uwięzieni”, czy też ograniczeni czasem, który płynie. Jesteśmy uwięzieni także w myśleniu na sposób Arystotelesa. Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie stanu ducha i ciała inaczej niż w przestrzeni upływającego czasu. Słowa piosenki G. Turnaua: „trwaj chwilo piękna wołam w zachwycie”, są pełne tęsknoty za stanem wyrwania się ze szponów upływającego czasu. Spróbujmy wyobrazić sobie taką stop-klatkę, na której widać całe nasze życie i wybory. Stop-klatką jest też piekło, w którym potępieni nie chcą być z Bogiem, który szanując ich wolność może zostać źle zrozumiany, osądzony i nazwany Okrutnym. Byłby okrutny, gdyby „nakazał” być im ze sobą na wieki, gdy oni tego nie chcą. Tajemnica wolnej woli, tajemnica wiecznej „stop-klatki”, wiecznego zamrożenia. Tajemnica piekła to oglądanie Boga, który umarł na krzyżu, niezgoda na czekanie, by zmartwychwstał. Próba zatrzymania martwego Syna Boga, tylko dla siebie. Nie chcę się Nim z nikim podzielić! Nie chcę dopuścić, by zmartwychwstał.
 
IMG 0084
 
C. JASNA STRONA predestynacji.
 
Dużo bardziej przemawia do mnie wytłumaczenie predestynacji w nauce prawosławnych. Bóg „widzi” przyszłość, widzi przyszłe wybory człowieka i wie, kto chce z Nim być, a kto mówi mu stanowcze i ostateczne: Nie!. Czytając mojego bloga w duchu teologii protestanckiej, można by stwierdzić, że człowiek jest „skazany” na bycie katolikiem, prawosławnym, protestantem, czy muzułmaninem. Spróbujcie jednak spojrzeć na to w prawosławny sposób. Ludzie mają wpływ na stwarzanie świata przez Boga. Bóg widząc przyszłe działanie człowieka wpisał je w swoją twórczą wolę. Może chciał zbudować świat inaczej, ale zobaczył jak tworzyłby go człowiek i „dopasował” się do niego. Czy nie ma w tym pokory i wielkości Boga bardziej niż gdyby stwarzał świat całkowicie bez naszego wpływu? Wezmę za przykład budowę mózgu. O ileż bardziej, lepiej Bóg mógł skonstruować mózg. Jaka tam jest sieć, liczba skrzyżowań, duży stopień komplikacji. Niektóre rozwiązania są od czapy. Nie dało się prościej?  Poczęcie Iszmaela to pomysł Sary i Abrahama. To była niezgoda na czekanie. No ile mam czekać na Syna?! Więc „wymyślili” sobie Iszmaela, który dał początek ludom arabskim. Często słyszę słowa ludzi głównie starszych, że starość to się Panu Bogu nie udała. Nie udała się, bo człowiek musiał maczać w tym swe niecierpliwe palce.

Dodaj komentarz