Schowaj miecz! Opowieść o sektach chrześcijańskich.

SACRUM - Ciało migdałowate - Tam gdzie zaczyna i kończy się agresywne uzależnienie.

Ciało migdałowate należy do tzw. ośrodków podkorowych i jest częścią układu limbicznego. Przyjmuje się, że odpowiada ono za negatywne emocje, zachowania agresywne, wtedy kiedy zagrożenie powoduje potrzebę natychmiastowego działania. W ciele migdałowatym jest bardzo duże nagromadzenie receptorów opioidowych, na które oddziałują endorfiny i narkotyki opioidowe jak morfina czy heroina mocno uzależniające, ale uśmierzające ból. Endorfiny, czyli hormony szczęścia wydzielane są w naszym organizmie pod wpływem różnych bodźców jak śmiech, czekolada, przedłużony wysiłek fizyczny (euforia biegacza?), akt płciowy, opalanie, substancje psychoaktywne.
U dzieci autystycznych zauważono dynamikę zmian objętości tej części mózgu tzn. w pierwszych latach życia objętość jest większa niż normalnie, a potem sytuacja ulega odwróceniu. Unikanie kontaktu wzrokowego z drugim człowiekiem jest charakterystyczne zarówno dla osób autystycznych jak i z uszkodzeniem ciała migdałowatego. Ciekawym objawem uszkodzenia ciała migdałowatego jest tendencja badania różnych przedmiotów ustami, jako że zaburzone jest poznawanie wzrokiem. Przy euforii biegacza dałem znak zapytania, bo nie jest do końca jasne w jakim mechanizmie do niej dochodzi, wiadomo na pewno, że bieganie uzależnia, ale też wyciąga z depresji poprawiając nastrój.
 
pragne
 
PROFANUM - Opowieść o sektach chrześcijańskich.
 
Chrześcijan w pierwszych wiekach nazywano sektą nazarejczyków, czyli jedną z sekt żydowskich. Nie spełniali oni jednak kryterium definicji sekty, jaką znamy dzisiaj. Jak odróżnić zatem chrześcijanina od „chrześcijanina odcinającego się”? Po pierwsze chrześcijan łączy jeden święty chrzest w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Jeżeli jakaś grupa chrzci drugi raz tzn. odcina się od wcześniejszego chrztu np. w kościele katolickim i odrzuca Trójcę Świętą, przyjmuje nie tylko Biblię, ale jakieś dodatkowe księgi za natchnione, a do tego alienuje się i zachowuje niejako autystycznie z pewnością możemy mówić o zachowaniu sekciarskim. Protestancki teolog H. R. Niebuhr napisał, że Sekta zachowuje zawsze agresywny charakter. Agresja i złe emocje. Pamiętacie jak uczniowie nie mogli się pogodzić, że ktoś nie chodzi z nimi, a uzdrawia i wyrzuca złe duchy w imię Jezusa? (Por. Łk 9,49-50) To wielka lekcja pokory, dla każdego z nas i wielka potęga Jezusa, że się nie boi dawać takiej władzy nie-uczniom. Podczas ostatniej wieczerzy jak wiemy Jezus spożył Paschę, ze swoimi uczniami. Podczas uczty paschalnej Żydzi podnoszą i piją 4 kielichy. W Wieczerniku z uczniami Jezus wypił 3 kielichy i po odśpiewaniu hymnu wyszli na Górę Oliwną. Mam ciarki na plecach, gdy to piszę... może Jezus wypił symbolicznie pierwszy kielich z katolikami, drugi z prawosławnymi i trzeci z protestantami? Wszyscy razem przy „stole eucharystycznym”. Ostatni kielich, kielich trwogi, opuszczenia, odrzucenia Jezus wypił na krzyżu, gdy na hyzopie podano Mu gąbkę nasączoną octem, a właściwie kwaśnym, młodym winem mającym uśmierzać ból konającym na krzyżu. Jezus dotknął, skosztował, zbadał ustami gąbkę nasączoną winem, ale nie chciał pić. To kielich wypity m.in. z tymi, którzy dzisiaj odcinają się od miana chrześcijan, którzy jak twierdzą chcą powrotu do źródeł, wtedy kiedy chrześcijan nazywano sekciarzami. Jeżeli jakiś mormon, świadek Jehowy, adwentysta Dnia Siódmego, czy członek Kościoła Chrześcijan Dnia Sobotniego przeczyta ten tekst, to proszę o zwrócenie uwagi na jeden fakt. Lepiej pić z Jezusem w Wieczerniku z chrześcijanami wino wesela, niż podawać mu na hyzopie i gąbce cierpkie wino opuszczenia i znieczulenia. Trudniej kochać Jezusa jak Maryja i Jan, niż Piotr, który wyciąga miecz, by bronić SWEJ racji. Na koniec argument biegowy, taki mało poważny. Katolicy i prawosławni biegną najdłużej, jakieś dwa tysiące lat, potem protestanci, jakieś 500 lat, na końcu startują członkowie sekt chrześcijańskich 200, 100, 50 lat, a jak wiemy im dłużej w biegu, tym bliżej euforii biegacza...
Zatem życzę wszystkim euforii biegacza jaką przeżył Jan i Piotr w niedzielę zmartwychwstania! Bez agresji i z uśmiechem Wesołego Alleluja!

Dodaj komentarz