Laetare Ierusalem! Opowieść o sedewakantyzmie.

SACRUM - Hipokamp - Tam gdzie zaczyna i kończy się pamięć.
 
Zapachy jak mało które bodźce potrafią przywołać wspomnienia i związane z nimi emocje pozytywne bądź negatywne. Dzieje się tak dlatego, że węchomózgowie (opuszka węchowa i ośrodki korowe w okolicy haka hipokampa), jest elementem układu limbicznego, czyli układu gromadzącego pamięć i odpowiadającego za emocje. Najważniejszą strukturą odpowiadającą za pamięć jest formacja hipokampalna składająca się z hipokampa, zakrętu obręczy oraz kory śródwęchowej.
Hipokamp odpowiada za utrwalenie informacji w pamięci długotrwałej oraz koordynowanie zachowania organizmu w przestrzeni, dzięki czemu mamy zdolność tzw. orientacji przestrzennej. W pełni świadome jatrogenne (spowodowane przez lekarza) uszkodzenie hipokampa należy do najczęstszych zabiegów chirurgicznych w leczeniu padaczek lekoopornych. Padaczka to nie jedna, ale grupa chorób wywołana powstaniem gwałtownych, samoistnych wyładowań bioelektrycznych komórek nerwowych mózgu. Uszkodzenie hipokampa może nastąpić także bez użycia noża chirurgicznego np. po przebyciu dużej traumy psychicznej, albo po leczeniu dużymi dawkami sterydów. Po uszkodzeniu tej części mózgu zdolność uczenia staje się niemożliwa, bo zanika zdolność zapamiętywania.
 
Jezus      
 
PROFANUM - Opowieść o sedewakantyzmie.
 
Zdefiniowałbym sedewakantystów jako ludzi, którzy wracają pamięcią do przeszłości i mówią: „Kiedyś było tak,a tak..., kiedyś było lepiej...,a teraz? Teraz tron Piotra jest pusty.” Sedewakantyści to ludzie, którzy patrząc w przeszłość wspominają słowa papieża Pawła III: Laetare Ierusalem! zwołujące sobór trydencki. Pierwsza fala sedewakantyzmu nastąpiła w XIXw. po Soborze Watykańskim I, po wprowadzeniu dogmatu o nieomylności papieża w kwestiach wiary. Powstało wtedy określenie starokatolicyzmu, w którym jego zwolennicy uznawali postanowienia pierwszych 7 soborów powszechnych. Termin ten łączy w sobie takie sposoby rozumienia wiary, czy też „prądy” jak jansenizm, koncyliaryzm, gallikanizm, czy mariawityzm. Druga właściwa fala sedewakantyzmu uznawała, że ostatnim prawowitym Papieżem był Pius XII. Kolejni papieże przez zwolenników tego „wyładowania” nieelektrycznego tylko eklezjalnego nie byli uznawani za następców św. Piotra, jako, że mieli związek z Soborem Watykańskim II. Tu oczywiście chodzi przede wszystkim o Bractwo św. Piusa X, zgromadzenie wiernych zakochane w liturgii tzw. trydenckiej. Nigdy nie uczestniczyłem w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, czyli we mszy św. trydenckiej, ale zgadzam się, ze zwolennikami „starego” porządku, że missa tridentina zawiera w sobie więcej mistyki i tajemnicy, a mniej teatru, gdzie ołtarz nie jest swego rodzaju sceną. Kilka prostych znaków. Wierni wprawdzie oglądają plecy księdza, ale to przecież piękny znak pasterza, za którym podążają owce. Martwy język - łacina - doskonale oddaje śmierć Jezusa na krzyżu, a ciało Chrystusa leżące na korporale (lnianym płótnie), a nie na złotej patenie, unaocznia kapłanowi martwego Chrystusa owiniętego w chusty w grobie. Jeżeli tron Piotra jak twierdzą sedewakantyści jest pusty, to spoglądając na odwrócony krzyż/tron Piotra włos może zjeżyć się na głowie, ale przecież „bramy piekieł nie przemogą Kościoła Świętego”. Jeżeli tron Piotr jest pusty, to co z kościołami na wschodzie i zachodzie Europy? Czy są pełne? „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (por. Łk 18,8). Pytania jak wyładowania elektryczne. Wstrząsające i niepokojące. 
 
Piotr na krzyzu

Dodaj komentarz