Behold the Man! Opowieść o anglikanizmie.

SACRUM - Wyspa (łac. insula) - Tam gdzie zaczyna i kończy się autonomia (władza).
 
Wydzielanie soku żołądkowego, rozszerzenie źrenic, przyspieszenie akcji serca, skurcze jelit, rozszerzenie oskrzeli czy naczyń krwionośnych to wszystko czynności nad, którymi nasza wola nie ma władzy. Władzę nad tymi odruchami ma układ autonomiczny. Jest on złożony z dwóch wzajemnie się uzupełniających i działających części - przywspółczulnej i współczulnej. Są osoby u których przeważa część przywspółczulna. Można to poznać po tym, że są spokojniejsze, z niższym ciśnieniem ogólnym, z wąskimi źrenicami. Osoby te wyglądają jakby „coś je trawiło”, co może ma związek z tym, że układ ten wpływa na przewód pokarmowy w ten sposób, że go pobudza do trawienia, wzmagając perystaltykę jelit i wydzielanie soków trawiennych.
Ludzie u których przeważa układ współczulny są pobudzone, z szybką akcją serca, z rozszerzonymi źrenicami, nierzadko łatwo pocące się. Stres podnosi poziom adrenaliny, jeden z przekaźników tego układu i wtedy niepodzielnie rządzi układ współczulny. Większość ludzi ma harmonijny stan równowagi między tymi dwoma biegunami układu autonomicznego. Nadrzędnym ośrodkiem układu autonomicznego jest wyspa, przez niektórych anatomów uznawana za osobny płat mózgu. Niektórzy także naywają ją mózgiem trzewnym. Na pierwszy rzut oka jej nie widać, bo przykryta jest koroną tzw. wieczkiem, a proces tej koronacji nazywany jest operkulyzacją.
 
 Behold the Man Antonio Ciseri
 
PROFANUM - Opowieść o Henryku VIII i anglikanizmie.
 
Przedziwne były losy króla Anglii żyjącego na przełomie XV i XVI wieku. W wieku 30 lat otrzymuje tytuł papieski „obrońca wiary”, by po 12 latach zostać ekskomunikowanym przez papieża. Do 40 roku życia człowiek ten wiódł życie człowieka spokojnego, z jedną żoną, propapieskiego, rzec można człowieka „przywspółczulnego”, by po 40-ce zamienić się w rozjuszonego tyrana, odcinającego się od papiestwa, zmieniającego żony jak rękawiczki, niszczącego wielu swoich przyjaciół jak chociażby Tomasza Morusa. Ciekawe, że w dobie reformacji Anglia nie poszła za Lutrem tylko obrała inny, „wyspiarski” kurs na autonomię od Rzymu, z głową Kościoła w osobie króla Anglii. Król Henryk mógł odciąć się od papieża, ale nie mógł sprawić, by urodził mu się zdrowy syn. Nie miał takiej władzy. Ostatnio wysnuto hipotezę, że król Henryk VIII cierpiał na rzadki zespół MacLeoda, w którym występuje m.in. rzadki antygen na powierzchni erytrocytów tzw. antygen Kell, stąd liczne poronienia i śmierć dzieci we wczesnym okresie życia. Jest to jedna z odmian konfliktu serologicznego. Bardzo rzadka. Konflikt powstaje dlatego, że organizm matki, który nie posiada takiego antygenu zaczyna bronić swojej autonomii zwalczając taki antygen, jeżeli takowy występuje na powierzchni krwinek dziecka. Henryk Tudor powołał do życia więc autonomiczny od Rzymu kościół anglikański, nie mogąc powołać do życia zdrowego syna. Anglikanizm trudno zakwalifikować, z jednej strony ma dużo wspólnego z katolicyzmem, ale przez protest i odrzucenie zwierzchnictwa papieża bliżej mu do protestantyzmu. Teologicznie anglikanin dalej jest jednak od protestanta, a do tego sam Henryk VIII zwalczający protestantyzm otrzymał tytuł „Obrońca wiary”... W anglikanizmie kapłaństwo kobiet ma jakiś sens skoro głową kościoła może być i jest w tej chwili kobieta - królowa Anglii. Do tego te sześć kobiet Henryka. Dziwna ta autonomia i perspektywa heretyka 6/1... Na zakończenie chciałbym przytoczyć postać, o której za często się nie mówi - żona Poncjusza Piłata. Ona prosiła męża, by nie miał nic do czynienia ze Sprawiedliwym i uwolnił Jezusa. Piłat jak wiemy umył ręce, mówiąc, że nie jest „winny krwi tego Sprawiedliwego”. Czy Piłat spełnił prośbę żony, czy jako mężczyzna źle odczytał pragnienie kobiety? Gdyby mężczyzna posłuchał serca kobiety i uwolnił Jezusa? Co by było z nami? Czy losy świata potoczyłyby się inaczej? Czy Jezus był wyjątkowym „antygenem Kell” dla Matki Synagogi Żydowskiej i dlatego musiał zostać zgładzony? Władco ziemski/o Królowo Kościoła Anglii!... Behold the Man! Oto człowiek/Oto mężczyzna! Pamiętaj nie miałbyś/nie miałabyś żadnej władzy nad Sprawiedliwym, gdyby Ci jej nie dano z góry!

Dodaj komentarz